piątek, 7 czerwca 2013

migrena

W otwartej czaszce pulsował biały mózg, a w jego fałdach tkwiły lśniące złotem igły. W miarę dokładania kolejnych, pulsowanie ustawało i światła dookoła gasły jedno za drugim. Dźwięki oddaliły się, kolory uspokoiły, zapachy powróciły na swoje miejsca. Żółta ryba w akwarium przestała się miotać i zasnęła unoszona ciszą. Zaiste dla tego uspokojenia warto było otworzyć swoją głowę. Doktor zapewniał, że zabieg będzie krótki i nie wiąże się z żadnymi komplikacjami i jak zwykle mówił prawdę.
 - Czyż nie jest wspaniale słuchać prawdy bez mrużenia oczu? – pomyślał mózg
- Czyż nie jest wspaniale nie być złotym i ostrym?– zalśniły igły

Ryba niczego nie pomyślała, ponieważ jej sen właśnie zabrał ją do potężnego oceanu gdzie będąc rekinem ludojadem, pożerała nurków, rozczłonkowując ich blade, miękkie ciała, miotając się w chmurze krwi o zapachu żelaza i ciesząc się każdą chwilą swego magicznego wygnania. Trójnogi stolik pod akwarium trwał niewzruszony tymi ekscesami.

czwartek, 30 maja 2013

odeszła

Rzeka odeszła. Odeszła i zostawiła po sobie stare wodorosty, żółtawy muł i mosty, które nagle wyszły na idiotów. Założę się, że nie tak to sobie wyobrażała. „Jeżeli już musisz mnie przekroczyć” syczała „to po moim trupie” i oto ja jestem, a jej już nie ma. Dokąd odpłynęła? Nie wiem, ale wiem, że daleka droga czeka na mnie i nigdzie nie widać pomocnych drogowskazów. 

wtorek, 14 maja 2013

Rzeka


Staję na brzegu i z lękiem spoglądam na szarą wodę przede mną.
Nie umiem pływać i chociaż jestem tak blisko domu to ona tkwi między mną a moim schronieniem. Boję się nocy z daleka od domu i boję się obcego miejsca, w którym się znalazłam więc robię co mogę. Szukam mostu.
Złudna nadzieja, moje mosty nie nadają się do użytku. Przegniłe, podtopione, zerwane, pozbawione barierek, są jak drwina z mojej próby wyśnienia sobie drogi.
  

poniedziałek, 11 lutego 2013

wiedziałaś o tym?

Jeżeli chcesz hodować boga musisz oddać mu władzę nad światem. Nie możesz być sterującym swoim życiem panem stworzenia i jednocześnie korzystać z komfortu absolutnego braku odpowiedzialności za cokolwiek. Zdajesz sobie z tego sprawę prawda?

piątek, 8 lutego 2013

bóg nie ma osobowości

Nie da się hodować miłosiernego boga nie wpędzając się w masę niespójności, które prędzej czy później go w tobie zabiją. Jeżeli chcesz boga zatrzymać musisz pogodzić się z faktem, że nie jest dobry. Jeżeli chcesz nadal go mieć, musisz uznać, że nie posiada on osobowości. 
Musisz pozwolić mu być słońcem, żeby samemu móc zostać soczewką skupiającą jego świadomość w jednym punkcie. Tylko tak powstanie ogień. 

wtorek, 5 lutego 2013

Nie będziesz czynił z ludzi bogów


Nie będziesz czynił z ludzi bogów – powinno być napisane – dla swojego dobra, bo ludzie jak to ludzie, prędzej czy później okażą się tylko tym kim są, a śmierć boga będzie cię boleć tym bardziej, że odtąd będziesz go nienawidzić całym swoim sercem i całą swoją duszą. Głównie za to, że wyszedłeś przez niego na mega idiotę.