Rzeka odeszła. Odeszła i zostawiła po sobie stare wodorosty, żółtawy muł i
mosty, które nagle wyszły na idiotów. Założę się, że nie tak to sobie
wyobrażała. „Jeżeli już musisz mnie przekroczyć” syczała „to po moim trupie” i
oto ja jestem, a jej już nie ma. Dokąd odpłynęła? Nie wiem, ale wiem, że daleka
droga czeka na mnie i nigdzie nie widać pomocnych drogowskazów.
czwartek, 30 maja 2013
wtorek, 14 maja 2013
Rzeka
Staję na brzegu i z lękiem spoglądam na szarą wodę przede mną.
Nie umiem pływać i chociaż jestem tak blisko domu to ona tkwi między mną a
moim schronieniem. Boję się nocy z daleka od domu i boję się obcego miejsca, w
którym się znalazłam więc robię co mogę. Szukam mostu.
Złudna nadzieja, moje mosty nie nadają się do użytku. Przegniłe,
podtopione, zerwane, pozbawione barierek, są jak drwina z mojej próby wyśnienia
sobie drogi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)